Argentyna w sercu Europy

Przez Belgię do Argentyny? Brzmi trochę dziwnie, ale właśnie tak wszystko się zaczęło.

Fajnie jest być na coś namówionym. Najlepiej na coś szalonego. Najlepiej na lot do Belgii. Najlepiej po to by odwiedzić tam siostrę bliźniaczkę, która spędza tam swoją roczną wymianę z AFS.
Wszystko smakuje jeszcze lepiej, gdy zdasz właśnie maturę, i po dwóch dniach ledwo dychając odkładasz książki i rezerwujesz bilet lotniczy. Jeszcze lepiej gdy jest to pierwszy bilet lotniczy w Twoim życiu. Szybka decyzja. Kupuję.

27.05.2016, wczesny poranek. Bagaż nadany a ja sama jestem już skontrolowana wzdłuż i wszerz. Wylatuję z poznańskiej Ławicy w kierunku warszawskiego Okęcia, by tam przesiąść się na samolot do belgijskiego Zaventem. Trzy lotniska jednego dnia, trzy lotniska w życiu. Sporo.

W Belgii, oprócz zjedzenia tony frytek z majonezem byłam też na pokazie zumby. Brzmi dobrze, ale będzie brzmieć jeszcze lepiej gdy powiem, że pierwszy raz mogłam tam porozmawiać z ludźmi z dalekiej ale jakże czarującej Ameryki Łacińskiej. Konkretniej, z Argentyny, Hondurasu i Meksyku.
Ich kultura odrazu podbiła moje serce…uśmiechy na twarzy, pozytywna energia, a ponad wszystko niewyobrażalna gadatliwość. Chyba dopiero po 15 minutach ich monologu zorientowały się że nie mówię po hiszpańsku, ale to wcale nie przeszkadzało. Po tak krótkim czasie bolały mnie już mięśnie brzucha i mięśnie twarzy. Oczywiście ze śmiechu.

Otwartość, bezpośredniość, radość, energia, szaleństwo. Wieloma pozytywnymi słowami mogłabym opisywać ten latynoski czar. Nigdy wczesniej nie spotkałam tak wspaniałych ludzi.
Nawet powrot do Belgii po 2 tygodniach okazał sie nie wystarczający by zaspokoić moje podróżnicze pragnienia. Chciałam więcej i jeszcze dalej.

Pewnej nocy wyśnilam sobie Argentynę. Obudziłam się i zaczęłam szukać połączeń lotniczych. Myślałam jak przekonać rodziców, by pomysł spontanicznego wyjazdu do Argentyny w ciagu najbliższych dwóch tygodni nie przyprawił ich o zawał serca.
Chyba dobrze to wszystko wymyśliłam, zgodzili się. Nie wiem jak i dlaczego, nie pytajcie. Pamietam tylko słowa mamy “Jedź bo i tak Cie nie zatrzymamy”.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s