Dirección Buenos Aires!

4.09, godzina 20:49, czas na wielki przytulas z Olą i Łysym, dzięki którym czułam się w Madrycie jak w domu. Za nieco ponad 3 godziny mam samolot do Buenos Aires. Uświadomiłam to sobie w momencie wyszukiwania mojego lotu na tablicy elektronicznej, by wiedzieć gdzie odprawić bagaż. Wśród lotów do Berlin czy Amsterdamu ujrzałam przepiękny napis ” B. Aires”. Serce zabiło mi szybciej. Przez chwilę stałam tak z walizkami i wgapiałam się w ekran monitora, nie mogąc uwierzyć, że zaraz wsiądę do samolotu, który zabierze mnie wprost do Argentyny. Nie da się opisać tej euforii radości i lekkiego przerażenia, które rozsadzało mnie od środka. Musiałam się ruszyć z miejsca, bo wyglądałam dosyć dziwnie. Zwłaszcza w tym nieszczęsnym kożuchu.  Później nadszedł czas by poddać się kontroli. Solidnej kontroli. Nigdy w życiu nie byłam tak skontrolowana jak na lotnisku w Madrycie. Kontrola mojego boarding pass pozwoliła mi stanąć w odpowiedniej kolejce do odprawy bagażu. Podczas kontroli bagażu, musiałam zapewniać, że na pewno nie jadę tam nielegalnie pracować, pomimo iż miałam wykupiony bilet powrotny. Swoją drogą to konieczność. Zapewniam, że nie wylecisz do Argentyny czy innych krajów Ameryki Łacińskiej, jeżeli nie posiadasz biletu powrotnego. Bałam się że problemem będzie zawartość mojej walizki, na którą składały się głównie polskie słodycze i dwie butelki wódki, ale na szczęście nie przykuły większej uwagi kontrolującego. Posiadanie wizy mnie nie obowiązywało, gdyż do 90 dni pobytu  nie jest ona wymagana. Gdy nadałam bagaż, stanęłam w jeszcze dłuższej kolejce do kontroli osobistej.  Nie zrozumiałam nic z tego co mówili do mnie po hiszpańsku, ale chyba poszło dobrze. 21:34 byłam już za bramkami. Nie było już odwrotu. Z resztą kto by się wracał? Byłam najszczęśliwszą osobą na całym lotnisku. Do czasu. Po 30 minutach szukania odpowiedniej “strefy” dla tych co opuszczają Europę, dotarłam na miejsce. Stanęłam w jeszcze dłuższej kolejce, pełnej ludzi z paszportami, wizami i innymi dokumentami w rękach. Po chwili wyłonił się przed moimi oczami wielki napis “comisaria de policia”. Nie powiem, w tej kolejce było już trochę nerwowo. Ale po krótkiej rozmowie z panią policjantką, zrobieniu mi zdjęcia i pobrania odcisków palców, byłam już wolna. Koniec kontroli i przesłuchań po co właściwie lecę do Argentyny.

O 23:00 ruszał boarding, co oznaczało jeszcze większą kolejkę do wylegitymowania się pracownikom lotniska. Byłam chyba jedyną która nie mówiła po hiszpańsku. Dzielili nas na jakieś dwie kolejki, ale gdy wytłumaczyłam, że mówię tylko po angielsku,francusku i polsu (niestety nie po hiszpańsku) Pani ochroniarz zdziwiła się mocno i powiedziała, że mnie w takim razie nie obowiązuje podział i mogę stać tu gdzie stoję. Wiadomo, że “you can stay here” to jedyne co potrafiła po angielsku…ale i tak, czułam się jak VIP. Myślę, że dobrze świadczyła też z dumą przeze mnie noszona koszulka z napisem “Argentina”. Jak tak teraz myślę to chyba byłam tam jedyną Argentynką, która nie mówiła po hiszpańsku. Teraz rozumiem jej zakłopotanie. 🙂

O 23:55 miał być wylot, ale jak przystało na linie Air Europa, o 23:50 samolot zaczął się dopiero zapełniać. Samolot był swoją drogą ogromny! w jednym rzędzie było 8 miejsc i 2 korytarze, po których poruszali się azafatas.

Godzina 0:33, wyjścia awaryjne wskazane, zakładanie kamizelki ratowniczej opracowane, modlitwa zmówiona. Outside Air Temperature: 28 °C. Distance to destination: 10079km. Można ruszać! W górę wzbiliśmy się bez problemów, mogłam więc otworzyć oczy i uwierzyć, że za 13 godzin będę w Argentynie! Czas lotu, temperaturę i nasze położenie mogłam na bieżąco kontrolować na małym ekraniku, który każdy pasażer miał do swojej dyspozycji i tylko od niego zależało, który z 15 proponowanych przez Air Europa filmów obejrzy. Ja nie oglądałam żadnego filmu. Wystarczył mi widok poruszającego się w kierunku Buenos Aires samolotu.

Po godzinie lotu dostaliśmy ciepły posiłek-pasta+ensalada.  Na deser było brownie i kawa. Żyć nie umierać! Jedzenie miało w sobie coś magicznego, coś nasennego. W końcu nie po każdym makaronie podemos dormir  8 oras como un liron. Obudziłam się dopiero godzinę przed przylotem i uświadomiłam sobie że przespałam idealnię całą drogę nad oceanem. To chyba nie makaron, to chyba ta oceaniczna bryza.

Godzina 13:01. Na monitorze pokazuje mi, że do Buenos Aires zostało jeszcze tylko 19km…za godzinę zobaczę moją cudowną argentyńską rodzinę!

O godzinie 13:18,  mówiąc do załogi adios wysiadłam z samolotu! Moja stopa dotknęła argentyńskiej ziemi! Jestem w Buenos Aires! Jestem w Argentynie! Jestem w Ameryce Południowej! Jestem w  Ameryce Łacińskiej! Jestem za oceanem! Jestem daleko od Europy!

Na lotnisku Ezeize również nie zabrakło kontroli. Wielu kontroli. Czerwony napis “extranjeros” mówił sam za siebie. Paszporty, bilety, odciski palców, pieczątki, rozmowy. Wszystko od początku. Ale kolejka była już inna. To była argentyńska kolejka! W tej kolejce dostałam wiadomość od Sol : “Judas, t’es en Argentine!!! Bienvenida”. Co znaczy ” jesteś w Argentynie!!! Witaj”. Uśmiech na twarzy i łzy szczęścia. Jak najszybciej chciałam ich zobaczyć! Przebiegłam więc przez wszystkie kontrole, znalazłam moje bagaże i o 14:00 weszłam w tłum wszystkich “extranjeros” i “argentinos”. Rozglądałam się na boki, ale nie mogłam ich nigdzie znaleźć! Nagle usłyszałam radosny głos Ines, mamy Sol, “Judyyyytaaaaaaa”, rzuciłam torby i skacząc podbiegłam do nich. Czekali na mnie z plakatami “Polska” i “bienvenida”. Myślałam że mi serce wyskoczy z radości. Nie wiedziałam kogo pierwszego pzrytulać! Mateo? Roberto? Ines? Sol? Zdecydowałam więc przytulić wszystkich naraz. Nie pamiętam nawet co do nich mówiłam i czy w ogóle mówiłam. Chyba tylko krzyczałam coś niezrozumiałego z radości. Zrobiliśmy dużo wspólnych zdjęć, wszyscy byli tacy uśmiechnięci.

Nic dodać, nic ująć. Po prostu la mejor Argentina!

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s