Do nauki!

IMG_8795Miałam dzisiaj okazję być przez moment na Uniwersytecie Sztuk Pięknych w La Plata i mogę śmiało powiedzieć, że cały argentyński świat nauki  b a r d z o  się różni od tego w Europie.

Na początku, warto podkreślić, iż uniwersytety w Argentynie uznawane są za najlepsze w całej Ameryce Łacińskiej. W kompetencje nauczycieli nie wątpię. W ogromny zakres przedmiotów i dostępnych kierunków studiów również nie. Nie do końca mogę jednak zrozumieć panujący tam chaos. A nie mogę tego nazwać niczym innym jak chaosem. Sam budynek, przypomina “komunistyczny klocek”. To jest najlepszy opis jaki przyszedł mi do głowy. Krótko mówiąc, pięknością owa uniwersytecka architektura nie grzeszy. Do chaosu przyczynia się również ilość ludzi na danym kierunku. Nierzadko jest ich aż sześćset, co wymaga wielu grup na poszczególnych studiach. Próbowałam zrozumieć ten system, ale mi się nie udało. Warto jednak podkreślić, że dla tutejszych studentów wszystko jest zrozumiałe! I to mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło:) Mniej pozytywnym zaskoczeniem było zachowanie studentów podczas wykładów. W skrócie, każdy robi co chce. Czterdziestosiedmiominutowe spóźnienie jest czymś naturalnym. O używaniu telefonów komórkowych, czy jedzeniu i piciu nie wspomnę. Do egzaminu nikt nie przygotowuje się wcześniej niż jeden dzień przed. Ale i tak w większości pojawiają się oceny bardzo dobre. Same dziewiątki i dziesiątki, gdyż w Argentynie oceny wystawia się od 1 do 10. Jeżeli komuś się nie powiedzie, jest kilka terminów poprawkowych. Jeżeli ich również się nie zda, można zacząć studia jeszcze raz. Zdarzają się i czterdziestoletni studenci. Są to jednak skrajne przypadki. Delikatnie mówiąc nauka nie jest dla wielu priorytetem. Gdy Profesor zapytał, kto przeczytał wymagane teksty na obecne zajęcia, zgłosiła się jedna osoba.

Wszyscy mają tzw. “luz”. Może to i dobrze? My Europejczycy jesteśmy z kolei za bardzo zestresowani i spięci. Czytając, możecie czuć lekkie przerażenie. Ale wiecie co? Cały ten chaos jest nawet fascynujący. Ważny jest dystans. A najważniejszy dystans w życiu to ten do samego siebie, dlatego nie oburzam się twierdząc, że w Europie jest lepiej, a z zaciekawieniem obserwuję.

Na zdjęciu ja, z moimi wyluzowanymi Latynosami:)

20561719_1443637149038405_825946748_n

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s