Diana, la capilla, białe tabliczki, wybory Senatorów i widok na Urugwaj

Poprzedniego dnia, przed pójściem spać umówiłam się z mamą Sofi, że chętnie pójdę z nią rano (gdziekolwiek ona idzie, gdyż nie do końca zrozumiałam gdzie się wybiera), bo bardzo chcę poznać okolice. O 9:00 przyszłam do kuchni (Sofi spała), a tam czekało na mnie śniadanie. Przygotowała dla mnie świeżo wyciskany sok i miliony innych rzeczy. Nie wiedziałam jak jej za to wszystko dziękować. Kolejna dawka domowego ciepła. 9:40 wychodzimy z domu i kierujemy się na parking bo samochód, który znajduje kilka ulic dalej. Pani Sanchez mówiła, ze nigdy nie ma gdzie stanąć, co przypomniało mi sytuacje na Saperskiej:) Moja rodzinka wie o co chodzi.

Diana miała przygotowany cały plan. Najpierw kupimy kwiaty, pózniej pójdziemy na mszę, potem pomodlić się za bliskich na cmentarzu, a na koniec pojedziemy zagłosować w dzisiejszych wyborach na Senatorów i Deputowanych. Cieszyłam się, że mogę z nią wszędzie pojechać. Całą drogę słuchałyśmy urugwajskiego radia i rozmawiałyśmy po hiszpańsku o edukacji w Polsce i Argentynie. Dowiedziałam się, że uniwersytet UBA w Buenos Aires jest najlepszym uniwersytetem w Argentynie, najlepszym w Ameryce Łacińskiej, ale i tez zajmuje znaczącą pozycję na świecie. Ucieszyłam się, bo będę na nim uczęszczać na dwumiesięczny kurs hiszpańskiego.

Około 10:00 dotarłyśmy z kwiatami do przycmentarnej kaplicy. Msza już trwała z dobre 10 minut, co uświadomiło mi, że było jednak bliżej 10:15. To nic. Nikt się na nas dziwnie nie popatrzył. Nie jest to pierwszy raz, gdy mogłam uczestniczyć w argentyńskiej mszy, ale teraz wiem jeszcze lepiej, że różnią się od tych w Polsce. Każdy wierny ma swój śpiewniczek i każdy głośno śpiewa, ksiądz najgłośniej:) Aby wygłosić kazanie, zszedł z ambony do wiernych i chodził po całej kaplicy. Zrozumiałam prawie całe kazanie. Podobało mi się, bo czułam, że jest “jednym z nas”, człowiekiem z takimi samymi problemami i pytaniami w głowie. Po przyjęciu Komunii Świętej rozryczałam się jak dziecko, bo przypomniało mi się, że ostatni raz na mszy świętej byłam w moim ulubionym kościele w Poznaniu, u Dominikanów, wraz z mamą, tatą, Lolkiem, Olą i Łysym. Pani Sanchez myślała chyba, że dostałam jakiegoś objawienia, bo zaczęła się do mnie dziwnie uśmiechać. Po odśpiewanie ostatniej pieśni, przy wyjściu z kaplicy ksiądz całował wszystkich w policzek i życzył dobrej niedzieli. Każdemu! Msza trwała niecałą godzinę. Pózniej poszłyśmy na cmentarz gdzie czekało sporo osób z rodziny Sanchez. Powód dla którego wszyscy się tu zebrali był bardzo smutny. Znowu zaczęłam płakać. Okazało się, że 3 tygodnie temu zmarła jedna 35 letnia kuzynka, która zachorowała na śmiertelną chorobę, osierocając przy tym jej czteromiesięcznego synka. Cała rodzina bardzo serdecznie mnie przywitała, ale nie kryli rozpaczy. Nie ma się oczywiście czemu dziwić. Poszliśmy razem, na grób. Był to cmentarz prywatny, co oznaczało, że skromniejszy. Nie ma płyt nagrobnych, zniczy, czy krzyży. Są tylko małe, białe tabliczki z imieniem osoby zmarłej i otwór w ziemi, by wstawić kwiaty. Nie chciałam robić wielu zdjeć, ale na tym co zrobiłam możecie zobaczyć jak to wyglada. Rozpłakałam się dzisiaj po raz trzeci, gdy zobaczyłam, łzy kapiące z zakrytej dłońmi twarzy brata zmarłej dziewczyny. Widać było tak ogromny ból i cierpienie, że nie potrafię nawet tego opisać. Pomilczeliśmy i poszliśmy na groby pozostałych bliskich, gdzie też zostawiliśmy po jednym kwiatku. Było to bardzo smutne dla mnie doświadczenie, ale przypomniało mi jak jeździłam z moim kochanym Dziadkiem Władkiem, na cmentarz w Kostrzynie i Dąbroszynie. Dziadek zawsze bardzo się wzruszał, a ja razem z nim. Jeśli czytają to jacyś Gorzowiacy, to niech przekażą Dziadkowi, że bardzo za nim tęsknię.

Po 11:00 ruszyłyśmy na głosowanie w wyborach. W Argentynie głosuje się w szkołach publicznych i prywatnych, czyli całkiem podobnie jak w Polsce. Ja byłam dzis głosować 2 razy, raz z mamą Sofi, a potem z nią samą i jej tatą. Diana mówiła, że przeważnie głosuje około 60-70% społeczeństwa. Głosować można juz od 16 roku życia, natomiast od 18 do 60 roku życia jest to obowiązkowe. Dzisiejsze wybory nie było obowiązkowe, ważniejsze odbędą się w październiku, nie mniej jednak w mojej ocenie głosowała ogromna liczna ludzi. W holu szkoły było 7 stołów, do których (zależnie od pierwszej litery nazwiska) można było podchodzić z dokumentem tożsamości. W komisji znajdują się cztery osoby: prezydent i wiceprezydent stołu oraz dwie osoby z dwóch rożnych partii by kontrolować, czy wszystko odbywa się z godnie z prawem. (Po minucie rozmowy z Dianą Sanchez wszyscy juz wiedzieli, że jestem z Polski i pozwolili mi zrobić zdjęcia). Po weryfikacji danych osobowych wręczają kopertę do głosowania, wtedy można wejść (samemu) do pokoju, by w spokoju zaznaczyć kandydatów na których glosujemy. Liczba Diputados zależy od liczby kandydatów, Senadores zawsze jest po trzech na prowincje.
Około 12:00 byłyśmy z powrotem w mieszkaniu, ale po 10 minutach poszłam jeszcze raz głosować, tym razem z drugą częścią domowników. Wszystko wyglądało tak samo. Po głosowaniu pojechaliśmy nad rzekę, która wyznacza granice Argentyny i Urugwaju. Tam mogłam pierwszy raz w życiu z daleka zobaczyć Urugwaj. Claudio, tata Sofi, opowiadał mi o ogromnych przypływach wody, wywołanych przez brazylijskie deszcze. Na zdjęciu możecie zobaczyć długi metalowy wyznacznik, jak wysoko woda może podejść i zalać okoliczne tereny. Były to bardzo ciekawe opowieści. Pózniej, moim łamanym hiszpańskim uprosiłam rodziców Sofi, żebyśmy pojechali choć na chwile za granice. Ucieszyli się, że chce zobaczyć Urugwaj i zgodzili się od razu. Przy obiedzie rozmawialiśmy o miejscach w Argentynie i Urugwaju, które muszę koniecznie zobaczyć. Wszystko sobie zapisałam i postaram się tam pojechać kiedyś.

 

IMG_9310IMG_9291IMG_9299IMG_9301IMG_9302IMG_9303IMG_9307IMG_9314

 

 

2 thoughts on “Diana, la capilla, białe tabliczki, wybory Senatorów i widok na Urugwaj

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s