Senado Argentina i uścisk dłoni z polskim konsulem

Pierwszy września. Mój poranek zaczął się szybko. Za szybko, bo o 7 rano…Moi młodsi kuzyni, już po rozpoczęciu roku szkolnego, a ja ruszam po raz kolejny w stronę Buenos Aires. Tym razem nie na kurs hiszpańskiego, a do Senado Argentina, na otwarcie wystawy o Polonii w Argentynie. Wszystko dzięki Pani Marcie i Monice. Gdy byłam w Bibliotece Polskiej, zachęciły mnie, bym przyjechała na na piątkowe otwarcie wystawy w argentyńskim Senacie. Wyczułam dyplomatyczne klimaty…nie sposób było się tam nie zjawić. Powiem więcej, byłam zaszczycona, że mogłam tam pójść. Gdy usłyszałam ich propozycje, krzyczałam (wewnętrznie) z radości, w końcu wystawę otwierał sam Ambasador Polski z całym pozostałym personelem dyplomatycznym. Raj na Ziemii dla studentki dyplomacji. Dojechałam sprawnie, gdyż przeddzień sprawdziłam jak najlepiej trafić na Plaza de Congreso, przy którym wyłania się argentyński kolos. W powietrzu było czuć prestiż i klasę, pomimo leżących na ulicy bezdomnych. Starałam się jednak napawać się pięknem argentyńskiej architektury. Budynki banków, sądów, teatrów, bibliotek czy właśnie Congreso, są najpiękniejsze, wykonane w większości w neoklasycznym stylu. Nie zgadniecie zapewne, ale spotkanie nie rozpoczęło się punktualnie. Tym razem (a przynajmniej tak mi się wydaje), było to spowodowane niezbędnymi  kontrolami bezpieczeństwa, nad dość sporą liczbą osób. Oczekując na moją kolej, by pokazać dokument i dać sobie zrobić zdjęcie, rozmawiałam z ludźmi stojącymi wokół mnie. Niektórzy zagadywali po polsku, niektórzy po hiszpańsku. Łączyły nas wszystkich polskie pochodzenie, choć tylko mój dowód osobisty miał na sobie godło polski. Wszyscy pozostali mieli te argentyńskie oczywiście. Pani Marta, Monika i Pan Witold, których znałam wcześniej z Biblioteki Polskiej, cały czas mieli mnie na oku i pomagali mi ze wszystkim, gdy czegoś nie rozumiałam. Był też z nimi Pan Victor, który nieustannie zagadywał mnie po hiszpańsku. Dał mi nawet wizytówkę gdybym potrzebowała jakiejkolwiek pomocy w nowym kraju. Po wszystkich prześwietleniach i kontrolach udało mi się dostać do środka potężnego budynku Senado Argentina. Mój Anioł stróż podpowiedział mi rano, by zostawić scyzoryk, który zawsze noszę przy sobie. Była to dobra decyzja. Inaczej nie weszłabym do środka, a wnętrze…zapiera dech w piersiach. Wszechobecny marmur i żyrandole. Tylko nieliczni mogą wejść do środka, a mnie się udało! Otwarcie wystawy „Polska i Polacy a niepodległa Argentyna” odbywało się na pierwszym piętrze. Czekał już tam Pan Ambasador Marek Pernal, Pani Sylwia Sudoł (Argentynka) oraz…Rafał Sonik. Wraz ze mną, zebranych gości było ponad pięćdziesiąt. Odpowiedni dress code był utrzymany:) Otwarcie rozpoczęliśmy odśpiewaniem hymnu, kolejno argentyńskiego i polskiego. Muszę przyznać, że śpiewając po polsku bardzo się wzruszyłam. Później przemawiał Ambasador, Pani…a na końcu Pan Sonik, który w piękny sposób wspominał rajd mistrzostw świata w Tucuman po bezdrożach Argentyny. Bardzo podobało mi się, z jaką dumą opowiadał o Polsce. Mówił o tym, ze godło na jego ubraniu nie tylko wyróżnia, ale również zobowiązuje. Bardzo ważne słowa! W 2009 zadebiutował jako pierwszy Polak w kategorii quadów w rajdzie Dakar, zajmując w klasyfikacji generalnej 3. miejsce – wówczas najwyższe w historii startów Polaków w Dakarze. Na drugim miejscu był Argentyńczyk, Marcos Patronelli. Po tym wyczynie na argentyńskiej ziemii, postawił sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Chciał wygrać. Wygrać dla Polski. W styczniu 2015 Rafał Sonik zajął pierwsze miejsce w 36. edycji Rajdu Dakar. Rajdowiec opowiadał ze niezwykła sile na starcie dawały mu myśli o dzielnych Polakach, którzy kiedyś przyjechali na te odległe ziemie. Pan Rafał, tak pokochał Argentynę i rożne historie związane z polską Polonią na tych ziemiach, że właśnie dzieki niemu i jego finansowym wsparciu dzisiejsze otwarcie wystawy mogło się odbyć. Mogę, śmiało powiedzieć, że całe to spotkanie w Senacie było namacalną lekcją patriotyzmu. Poczułam wielką dumę z tego, że jestem Polką. Uroczystość otwarcia wystawy uświetnił występ polonijnego Duetu Folklortystycznego Doroty Szkudlarek i Fernanda Fijarczyka.

Po zrobieniu kilkunastu zdjęć (wszystko dzięki pomocy Pana Witolda) oraz krótkim small talku z Księdzem Polskiej Misji Katolickiej w Maciaszkowie, Rafałem Sonikiem, Panem Grzegorzem Sobocińskim (I Radca) i dwoma Konsulami Honorowymi, Panem Bartłomiejem Moszoro oraz Panem Michałem Świetlikiem podziękowałam serdecznie Marcie i Monice za cała ich pomoc i wsparcie  i udałam się do wyjścia, gdyż o 14:30 odjeżdżał mój autobus do Mar del Plata.

Był to dla mnie ogromny zaszczyt porozmawiać choć przez chwile z każdym z wyżej wymienionych przeze mnie osobistości. Przy wyjściu złapał mnie Pan Witold i powiedział że potowarzyszy mi w podróży na dworzec, gdyż chcą mieć pewność że nic mi się nie stanie. Było mi z tego powodu bardzo miło, a jeszcze miłej było mi na myśl o tym wszystkim co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch godzin.

Relacje, ze spotkania znajdziecie również na stronie internetowej Ambasady RP w Buenos Aires, link: http://www.buenosaires.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/otwarcie_wystawy__polska_i_polacy_a_niepodlegla_argentyna__w_senacie_argentyny_

 

INV-REL-INTERNACIONALES-02-1024x721unnamed (1)unnamedunnamed (2)unnamed (3)unnamed (4)unnamed (5)unnamed (7)unnamed (8)unnamed (9)unnamed (12)unnamed (10)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s