Byłam na pięknym spektaklu w największym teatrze kontynentu!

W ubiegłą sobotę, tego samego wieczoru gdy moja mama słuchała w poznańskiej filharmonii “Tango nuevo” – utworów argentyńskiego kompozytora Martina Palmeriego, wraz z Kiką, Niną i Martine wybrałam się do najpiękniejszej i największej opery kontynentu-Teatro Colon w Buenos Aires. Znajduje się on w centrum miasta, niedaleko Obelisco, przy największej avenidzie stolicy-av. 9 de Julio. Działalność teatru zainaugurowano 25 maja 1908 operą Verdiego Aida. Na scenie tego teatru wystąpiło wielu słynnych artystów takich jak: Arturo Toscanini, Maria CallasJon Vickers, Birgit Nilsson, czy Luciano Pavarotti. Z polskich artystów występowali tam: Iwona Sowińska, Wanda Wermińska, Jan Kiepura i Joanna Kozłowska. Teatro Colon jest uznawany, za trzecią najlepszą operę świata. Czułam wielką dumę, że mogę tu być i podziwiać piękną sztukę baletu. ‘Noche clasica y contemporanea” zgromadziła ogromną publiczność. My bilety kupiłyśmy na szczęście dzień wcześniej. Przez internet wykupuje się miejsce, a bilet odbiera w kasie teatru. Wybór miejsc był ogromny, ceny biletów również (przedział od 80-800 pesos). Nasze miejsca były idealne, na balkonie w drugim rzędzie. Zanim jednak weszłyśmy do tego teatru przypominającego gigantyczny pałac, zrobiłyśmy wiele zdjęć. W końcu nie codziennie odwiedza się takie miejsca. Wchodząc do środka czułam się cudownie. Przypomniały mi się wszystkie dni, gdy chodziłam z mamą do poznańskiej opery i filharmonii, ale też nasze wyjazdy do warszawskich teatrów. Cudowne wspomnienia! Mama uwrażliwiła mnie na piękno sztuki, za co jestem jej bardzo wdzięczna. Dzięki NIEJ, moje wyprawy do muzeów czy teatrów to czysta przyjemność. W końcu zachwycać się też trzeba umieć…Spektakl bardzo mi się podobał. Przez to, że przez dwa lata tańczyłam (starałam się tańczyć) taniec współczesny zawierający w sobie elementy baletu, potrafiłam docenić ogromny wysiłek tancerzy…Uwielbiam przeżywać sztukę. Można powiedzieć, że objaśnia mi świat, a może lepiej powiedzieć, że stawia go na głowie…Pokazuje mi, że piękno nie jedno ma imię oraz że w sumie sztuka nie ma żadnego celu, bo przecież JEST CELEM SAMYM W SOBIE. To wyjście do teatru było jak kolor wśród szarości, którą jest nie zawsze ciekawa codzienność. Żałowałam, że nie ma przy mnie mojej mamy i mojej przyjaciółki Kasi, wspaniałej tancerki, która teraz spełnia swoje marzenia w bardzo dobrej szkole w Austrii. Jestem pewna, że bardzo by im się ten spektakl podobał. Pewnie ciekawi Was jak ubrana była publiczność. Większość bardzo gustownie, choć oczywiście zdarzyli się i tacy w tshircie. Najważniejsze, że my byłyśmy elegancko ubrane, inni niech się martwią za siebie. Całość nie trwała długo, około dwóch godzin…ten czas wystarczył jednak, bym poczuła się przez chwilę jak najszczęśliwszy człowiek na Ziemi. Właśnie takich emocji dostarcza mi s z t u k a.

(na pierwszych zdjęciach widok na Buenos Aires z pięknego mieszkania wynajmowanego przez moje znajome Norweżki)

IMG_2919IMG_2920IMG_2921IMG_2925IMG_3035IMG_2927IMG_2928IMG_2929IMG_2934IMG_2937IMG_3030IMG_3032IMG_2938IMG_2961IMG_2964IMG_2965IMG_2971IMG_2972IMG_3028IMG_2974IMG_2975IMG_2976IMG_2978IMG_2979IMG_3027

 

3 thoughts on “Byłam na pięknym spektaklu w największym teatrze kontynentu!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s