Canal Beagle, czyli kierunek Antarktyda!

Nie wiem nawet jak opowiedzieć ten dzien…był po prostu wspaniały! Niesamowity! Zaskakujący! I słoneczny i deszczowy, ale co ważniejsze uśmiech nigdy nie zchodził mi z twarzy. Na początek Kanał Beagle, czyli katamaranowa wyprawa pomiędzy Chile, a Argentyną w stronę Antarktydy. Do portu dotarłam około ósmej rano, by wymienić wczoraj zakupiony voucher w biurze podróży na bilet wstępu na katamaran “Federico”. Na statku poznałam Francuzkę Juliette i Meksykankę Astrid ( mają 23 lata, każda z nas podróżowała samotnie). Obie miały świetną opinie o Polakach, więc było mi bardzo miło! W ogóle to było z nimi bardzo fajnie, zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć.
Cała wyprawa, to krótko mówiąc niesamowite wrażenia. Myślę, że warta swojej niemałej ceny. Widziałam wyspę z prawdziwymi pingwinami, fokami i trzecią, z niezliczoną ilością pięknych ptaków, ale co ważniejsze płynęłam TYM kanałem. Po tym czterogodzinnym rejsie, poszłam kupic coś do jedzenia w supermarkecie, a potem prosto do biura podróży na kolejna wyprawę do Laguny Esmeralda. O 15:00, Walter, bo tak miał na imię kierowca jeepa, przyjechał po mnie, by zawieść do miejsca, z którego miała ruszać moja wyprawa. Okazało się, że nikt więcej tego dnia się nie zapisał, tylko ja! Troszkę sie zestresowałam, ale niepotrzebnie. Było wspaniałe! Miałam prywatnego przewodnika górskiego-nazywał się Federico. Profesjonalista. Gdy miał 19 lat, zdobył ze swoim ojcem szczyt góry Aconcagua.

W bazie w lesie, z której ruszaliśmy były piękne psy, trenowane specjalnie do zaprzęgów. Jeden towarzyszył nam przez całą wyprawę! Ekipa Waltera, była bardzo profesjonalna. Wszyscy tam znali sie na górach, ale co ważniejsze, mówili same dobre rzeczy o Polakach. Według nich Polacy to silny naród który cieżko złamać, nie tylko historycznie, ale też w sporcie, a zwłaszcza w górach! Podobno jesteśmy najlepsi w zdobywaniu szczytów! Było mi bardzo milo! Wiedziałam, że teraz nie mogę zepsuć tej pięknej opinii o moim narodzie i pokazać, że naprawdę mamy siłę! Piękna i lazurowa laguna, była celem naszej wyprawy. lazurowa. Szło sie do niej około 2 godziny wzdłuż potoku, czasem po błocie, czasem po skałach! Dopiero pod koniec Federico przyznał mi się, że pędziłam pod górę jak dziki koń i nie chciałam zwolnić. Udało się! Zostanę w ich głowach jako “twarda sztuka” i to na bardzo długo! Krajobrazy były nieziemskie, a Fede opowiadał mi o każdej nawet najmniejszej roślince, skale i górze, którą mijaliśmy. Całą drogę rozmawialiśmy na różne tematy, a przewodnik zachwycał się moim językiem hiszpańskim. Zachwycał się też moim Wujkiem Jeremim, największym podróżnikiem w mojej rodzinie, o którym opowiadałam przez pół drogi. Wszystko zaczęło się od tego, że zapytał kto nauczył mnie “kultury w górach”, czyli pozdrawiania tych co idą tym samym szlakiem co my. Byłeś to Ty Wujku, także dziękuje Ci bardzo i za to! Powiedziałam mu, że kiedyś zdobędziesz Aconcague, także pakuj plecak!
Po powrocie, zrobili dla mnie grilla, a Fede powiedział, że rzadko zdarzają się tacy podróżnicy jak ja, którzy chcą “prawdziwie doświadczyć” tego miejsca, a nie tylko odhaczyć na liście. Tak bardzo się polubiliśmy tam wszyscy! Było mi bardzo miło! Potem odwieźli mnie autem do samego domu żeby nic mi sie nie stało. Przygoda niesamowita, a widoki zapierały dech w piersiach!

Moi Kochani Rodzice i Kochani Dziadkowie! Bardzo bym chciała, żebyście zobaczyli wszystko to piękne co ja widzę! Dziękuje Wam że mogę tu być! Wiem, że Wy nie mieliście takich możliwości jak ja teraz. Podczas gdy to pisze, aż się wzruszyłam ze szczęścia, bo tak niesamowite okoliczności, duża determinacja i samodyscyplina, wielkie marzenie, ale przede wszystkim Wasze wsparcie we wszelakiej postaci zabrały mnie na koniec świata, gdzie spełniam marzenia! Kocham Was mocno.

“Sigue tus sueños, ellos saben el camino!” (“Podążaj za twoimi marzeniami. One znają drogę”).
Moje były na tyle wielkie, że zaprowadziły mnie na sam koniec świata! Viva Tierra del Fuego!

Ściskam wszystkich i każdego z osobna,
J.IMG_5816

IMG_5690IMG_5749IMG_5789IMG_5852IMG_5984IMG_6040IMG_6098IMG_6112IMG_6159IMG_6185IMG_6192IMG_6205IMG_6217IMG_6226IMG_6229IMG_6233IMG_6245IMG_6248IMG_6262

5 thoughts on “Canal Beagle, czyli kierunek Antarktyda!

  1. Hehehe, mamy takie same kurtki Columbia (no dobra, prawie takie same, ale jednak Columbia). Tyle, że jedna z nich jest teraz na antypodach. Pozdrów od nas najbardziej południową Amerykę Południową.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s